zamknij

Wiadomości

Historia łódzkiego Grand Hotelu. Od fabryki materiałów wełnianych po synonim luksusu [ZDJĘCIA]

W latach 60. XIX wieku właścicielem tej parceli przy ulicy Piotrkowskiej 72 został Edward Hentschel (Häntschel), który wyburzył znajdujące się tam parterowe drewniaki i w latach 1865-1868 postawił dwupiętrowy budynek mieszkalny ze składem towarów.

W oficynach rozpoczęła działanie fabryka produkująca materiały wełniane: flanele, koce, chusty.

Reklama

W 1874 roku spłonęła część zabudowań fabrycznych i Hentschel sprzedał nieruchomość swojemu pracownikowi i zięciowi Ludwikowi Meyerowi. Nowy właściciel wraz ze swoim współpracownikiem i późniejszym szwagrem Juliuszem Kunitzerem odbudował w 1875 roku fabrykę i wznowił produkcję.

Po kilku latach działań w latach 80. XIX wieku Ludwik Meyer przejął udziały Juliusza Kunitzera i przeniósł fabrykę do podłódzkiej osady leśnej Mania. Budynek przy Piotrkowskiej przebudował i 9 października 1887 roku otworzył „Grand Hotel”. Obiekt został wydzierżawiony Austriakowi Piotrowi Schwartzowi.

Wybudowanie Grand Hotelu było związane z doprowadzeniem w 1866 roku do Łodzi kolei żelaznej warszawsko-wiedeńskiej, które to spowodowało znaczne zwiększenie w mieście ruchu przyjezdnych. Dla gości odwiedzających Łódź potrzebna była wygodna baza noclegowa i gastronomiczna.

Hotel Grand to najstarszy hotel w Łodzi, mieszczący się przy głównej arterii miasta, przy ulicy Piotrkowskiej 72 (na rogu z ul. Romualda Traugutta). Zaprojektował go sam Hilary Majewski, a funkcjonuje nieprzerwanie od 1888 roku. Był to jeden z nowocześniejszych hoteli w Łodzi w tym czasie. Synonim luksusu.

Od 1907 roku posiadał oświetlenie elektryczne, pokoje wyposażone były w przenośne umywalki, wnętrza ogrzewały kaflowe piece, a w kilku apartamentach znajdowały się pełnowymiarowe łazienki. Budynek był skanalizowany oraz posiadał podstawowe urządzenia sanitarne. Z uwagi na to, że w Łodzi nie było w tym czasie podziemnej kanalizacji, ścieki z pomieszczeń Grand Hotelu odprowadzano do specjalnego zbiornika na posesji, skąd wywożono je beczkowozem za miasto.

W zależności od standardu pokoju, podłogi wyłożone były parkietami lub drewnianymi deskami. Ozdobą przestrzeni recepcyjnej były okazałe marmurowe schody a w korytarzach posadzki.

Dla gości chcących odpocząć wśród zieleni, z dala od miejskiego zgiełku, w środkowej części wewnętrznego dziedzińca hotelu czekał „z wielkim komfortem urządzony ogród”. W hotelu urządzono „wiedeńską kawiarnię z piękną salą bilardową” w której przygrywały „zagraniczne orkiestry”.

Hotelowe restauracje oferowały w swoim menu wykwintne potrawy, „wszelkie delikatesy i nowalie sezonowe”, stąd też ich bywalcami byli głównie bogaci przemysłowcy, kupcy a także goście zagraniczni. Urządzano tu wystawne bankiety, spotkania towarzyskie oraz biznesowe, koncerty i wystawy.

W hotelowym ogródku, w sezonie letnim organizowano wieczory dramatyczno – wodewilowe. Do dyspozycji hotelowych gości był oczywiście omnibus, który woził pasażerów i ich bagaże do dworca. Do wynajęcia były też powozy.

W latach 1912–1913 przebudowano łódzki Grand Hotel, a autorem projektu architektonicznego był Dawid Lande, który pełnił wtedy funkcję inżyniera miejskiego. Hotel zmodernizowano, urządzono bardzo nowocześnie (z obszernym zapleczem gastronomicznym i rozrywkowym), mając na uwadze przede wszystkim wygodę, komfort gości ale i zgodność z ówczesnymi standardami.

Pokoje wyposażono m.in. w instalację sanitarną z dopływem zimnej i ciepłej wody, zamontowano urządzenia do wzywania służby hotelowej. Na piętrach hotelu zaaranżowano pokoje kelnerskie i windy połączone z kuchnią, nowym rozwiązaniem były szafy elektryczne do podgrzewania posiłków.

Hotel dysponował siecią telefoniczną, dwoma windami dla gości, miał swoją wytwórnię wód gazowanych, piekarnię i urządzenie do produkcji lodu, składnice napojów alkoholowych i własne magazyny żywności. W hotelu działał m.in. kinematograf (udostępniony publiczności 25 listopada 1912 roku), biblioteka z czytelnią, garderoba, salon fryzjerski, pralnia, prasowalnia i suszarnia.

To miejsce z niezwykle ciekawą historią. Z łódzkim Grand Hotelem związane są wspomnienia wielu Polaków i obcokrajowców. Wpisany na stałe w krajobraz ulicy Piotrkowskiej jest ważnym punktem na turystycznej, a nie tylko noclegowej mapie naszego miasta.

Przy tej okazji warto wspomnieć, że na liście hotelowych gości znaleźli się m.in.: Helena Modrzejewska, Ignacy Paderewski, Henryk Sienkiewicz, Jan Brzechwa, Zbigniew Cybulski, Hanka Ordonówna czy Artur Rubinstein.

Okazały budynek Grand Hotelu w Łodzi zwrócił uwagę reżyserów filmowych. Nakręcono tu sceny m.in. do filmu „Kroll” Władysława Pasikowskiego, „Vabank” w reż. Juliusza Machulskiego czy „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego.

Oceń publikację: + 1 + 24 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Łódź, jako miasto turystyczne, jest:






Oddanych głosów: 146