zamknij

Kultura i rozrywka

Muzyczna podróż od współczesności do okresu międzywojennego – Sundial i Jazz Band Młynarski-Masecki na Letniej Akademii Jazzu [RELACJA]

2018-08-24, Autor: Joanna Królikowska

Kolejny czwartkowy koncert podczas tegorocznej Letniej Akademii Jazzu okazał się bardzo zróżnicowany pod względem repertuaru. W pierwszej części swoje kompozycje zagrało trio Sundial. W drugiej części wieczoru Jazz Band Młynarski-Masecki zabrał publiczność do okresu dwudziestolecia międzywojennego.

Na początku koncertu sceną łódzkiej Wytwórni zawładnął zespół Sundial. Trio zaprezentowało publiczności tylko trzy – ale za to bardzo interesujące – utwory. Trębacz Wojciech Jachna, pianista Grzegorz Tarwid i perkusista Albert Karch zaskoczyli oryginalnym brzmieniem i muzycznymi pomysłami.

Reklama

Początkowo kompozycje mogły wydawać się nieco chaotyczne. Trzeba było jednak dobrze wsłuchać się w muzykę, by stwierdzić, że o przypadkowości nie ma tu mowy. Każdy dźwięk granych utworów wciągał coraz bardziej. Na początku było bardziej gwałtownie i niepokojąco, pod koniec zaś zdecydowanie bardziej subtelnie i nastrojowo.

Muzycy bawili się brzmieniami, dokładając do swojego występu dodatkowe źródła dźwięków. Nietypowa była już sama perkusja, którą Albert Karch uzupełnił o kołatki, dzwonki, a nawet… naczynia. Dzięki temu udało mu się znaleźć wiele nowych połączeń dźwięków, których śledzenie okazało się bardzo wciągające. Również Grzegorz Tarwid postanowił schować w fortepianie dodatkowe instrumenty. W trakcie koncertu wydobył więc z jego wnętrza cymbałki czy kołatkę. Działania obu młodych muzyków okazały się intrygujące.

Dźwięki trąbki świetnie współgrały z eksperymentami pianisty i perkusisty. Wojciech Jachna dobrze czuł się z młodszymi kolegami. Nie przyćmiewał ich, zostawiał miejsce na ich aktywność. Taka współpraca okazała się walorem tego występu.

Druga część koncertu miała całkowicie inny charakter. Jazz Band Młynarski-Masecki odtworzył początki polskiego jazzu i przywrócił do życia stare, ale wciąż wpadające w ucho utwory. I nie tylko utwory… Cały występ jazz bandu był poniekąd spektaklem, w którym szczegółowo zaplanowano stroje, dekorację i rekwizyty. Była to przezabawna wariacja na temat występów muzycznych w dwudziestoleciu międzywojennym.

Zespół zagrał utwory z płyty „Noc w wielkim mieście”. Występ rozpoczęła piosenka „Mr. Brown”. Później publiczność mogła usłyszeć m.in. utwory: „Czy Ty wiesz Mała Miss”, „Czarna kawa”, „Nikodem” czy „Abduł Bey”. Wszystkie piosenki zaśpiewał Jan Emil Młynarski, który przygrywał także na bandżoli.

Nie zabrakło też nagradzanych brawami solówek. Duży entuzjazm wśród publiczności wzbudził aranżer piosenek – Marcin Masecki, wyczyniający na pianinie prawdziwe cuda  i uroczo podrygując nogą. Na brawa zasłużyli też saksofoniści: Tomasz Duda, Jarosław Bothur i Michał Fetler. Publiczność miała też okazję usłyszeć ogromny starodawny instrument – suzafon, na którym zagrał Piotr Wróbel. Duże brawa należały się też grającemu na perkusji Jerzemu Rogiewiczowi.

Nie zabrakło też opowieści o dawnych czasach, które przybliżyły słuchaczom historię jazzowych orkiestr międzywojnia. Instrumenty „z epoki”, stary mikrofon, eleganckie fraki, muchy i lakierki, kwiat w butonierce czy zachowania samych muzyków (chociażby wspomniane wymachiwanie nogą przez Marcina Maseckiego)… – te wszystkie elementy pozwoliły stworzyć nie tyle koncert, co muzyczne widowisko entuzjastycznie przyjęte przez łódzką publiczność.

Nic dziwnego, że występ zakończyły dwa bisy. Zespół zagrał tytułowy utwór z płyty „Noc w wielkim mieście”. Spotkanie z Jazz Bandem Młynarski-Masecki zakończyła natomiast słynna piosenka „Ostatnia niedziela”. Wytwórnię wypełniły nie tylko dźwięki orkiestry i śpiew Jana Emila Młynarskiego, ale także dziesiątki głosów z publiczności, która włączyła się w wykonanie ostatniej tego wieczoru piosenki.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Twoim zdaniem niemieckie 26-letnie tramwaje NF6D sprowadzone z Bochum do Łodzi:






Oddanych głosów: 406