zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: M. Kazimierowicz: „Cieszę się, że wygraliśmy ciężkie spotkanie”

2018-09-09, Autor: Piotr Mika

W sobotni wieczór, 8 września, Widzew Łódź pokonał Górnik Łęczna 3:0. Piłkarze nie kryli radości po zwycięstwie, z kolei trener starał się nieco tonować nastroje.

Trener Radosław Mroczkowski po każdym meczu, nawet tym niezbyt udanym, potrafi pochwalić swoich zawodników, lub przynajmniej wytłumaczyć ich z niektórych popełnianych błędów.

Reklama

Wydawało się więc, że po dobrym spotkaniu i wysokim zwycięstwie z groźnym Górnikiem usłyszymy więcej pochwał. Trener był jednak dość powściągliwy.

- To było poprawne spotkanie. W porównaniu do ostatniego meczu było w naszej grze więcej jakości, kultury gry, o co cały czas walczymy – rozpoczął MroczkowskiDzisiaj było to widać w wielu fragmentach, choć oczywiście popełnialiśmy też błędy. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale widać było większą staranność, większą płynność, zagraliśmy szczelnie w obronie i nie daliśmy sobie narzucić przewagi ze strony przeciwnika – powiedział trener Widzewa.

I dodał: Był taki fragment w drugiej połowie, przy 1:0, gdy trochę się pogubiliśmy, co wynikało z wprowadzanych zmian. Przy wejściu nowego zawodnika trochę uciekała nam taktyka, ustawianie się bez piłki, przesuwanie, ale wiadomo, że mamy kilku nowych zawodników i mogło to z tego wynikać.

Trener Mroczkowski odniósł się także bezpośrednio do debiutantów, których wczoraj pojawiło się na boisku aż trzech, z czego jeden z nich zdobył bramkę.

- Nie mamy czasu, musimy od razu wprowadzać nowych piłkarzy i dawać im kolejne minuty do gry. Myślę że zagrali poprawnie, chociaż tak jak powiedziałem wcześniej, gubiliśmy się trochę w ustawieniu – zwrócił uwagę trener – Lecz ja to rozumiem, ponieważ pracy z zespołem tych zawodników w praktyce jeszcze nie było. Do poprawy mamy typowo taktyczne rzeczy, ale widzieliśmy już więcej możliwości z przodu, czego nam brakowało. Nie popadamy w samo zachwyt, ale z każdym meczem powinno być lepiej – podkreślił Radosław Mroczkowski.

Po meczu zadowolony mógł być z pewnością Maciej Kazimierowicz, który wykorzystał nieobecność Simonasa Pauliusa, przebywającego na zgrupowaniu kadry, wskoczył do pierwszego składu i zdobył bramkę dla swojej drużyny.

- Na pewno cieszę się z bramki i cieszę się z tego, że wygraliśmy to ciężkie spotkanie. Górnik Łęczna jest drużyną, która na pewno będzie chciała awansować do pierwszej ligi, więc tym bardziej cieszę się że wygraliśmy ten bezpośredni pojedynek – nie krył radości środkowy pomocnik.

26-latek przyznał, że zdobyta bramka nie była przypadkowa, ponieważ na treningach łodzianie trenowali podobne uderzenia.

- W tym tygodniu trenowaliśmy uderzenia z woleja i pół-woleja, dlatego fajnie, że to wpadło w taki sposób, bo to pokazuje, że te treningi i zaangażowanie w nich przekłada się później na mecz – powiedział Kazimierowicz.

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Twoim zdaniem niemieckie 26-letnie tramwaje NF6D sprowadzone z Bochum do Łodzi:






Oddanych głosów: 406