zamknij

Wiadomości

Ruszył proces prezesa NIK i znanego łódzkiego polityka Krzysztofa Kwiatkowskiego

Znany łódzki polityk, do lipca 2013 roku poseł Platformy Obywatelskiej, następnie prezes Najwyższej Izby Kontroli, stanął przed sądem w sprawie, która ujrzała światło dzienne w sierpniu 2015 roku. Zarzuty prokuratury wobec prezesa NIK dotyczą nieprawidłowości w przeprowadzaniu konkursów na kierownicze stanowiska w podległej mu instytucji. 

Razem z Krzysztofem Kwiatkowskim oskarżony jest także Jan Bury, były szef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz wicedyrektor rzeszowskiej delegatury NIK Paweł A. Mieli oni ustawiać konkursy na stanowiska dyrektorów i wicedyrektorów  delegatur w Łodzi i Rzeszowie. Prezes NIK jeszcze przed rozprawą wykazywał zadowolenie z faktu rozpoczęcia procesu:

Reklama

Od trzech lat czekałem na dzień, kiedy będę mógł publicznie wypowiedzieć się w sprawie. Ponad wszelką wątpliwość wykażę, dlaczego akt oskarżenia jest nierzetelny- komentował Kwiatkowski.

Oskarżony rozpoczął więc swoją wypowiedź od odczytania trzygodzinnego swojego oświadczenia. Tymczasem, według opinii prokuratury, prezes NIK nadużył władzy jako ówczesny wiceprezes Izby uczestniczący w komisji konkursowej dla dyrektorów:

Istotą czynu zabronionego popełnionego przez oskarżonych było nakłonienie wiceprezesa do popełnienia przestępstwa polegającego na niedopełnieniu obowiązków przez członka komisji konkursowej- wyjaśnił prokurator.

Spośród czterech stawianych zarzutów trzy miały dotyczyć okresu, kiedy Kwiatkowski był już prezesem NIK.

Nie ulega wątpliwości, że z tytułu pełnionej funkcji odpowiadał on za właściwą organizację pracy w podległej instytucji, w tym za dobór odpowiednich kadr i zapewnienie prawidłowego przebiegu ogłoszonych konkursów. W tym celu Krzysztof Kwiatkowski każdorazowo zobowiązany był działać w zgodzie z regułami bezstronności oraz równego traktowania wszystkich uczestników konkursu i dochować zasady równego dostępu do służby publicznej- mówił prokurator Marcin Rodzaj. 

Szef komisji konkursowej miał zdradzać wybranym osobom ubiegającym się o stanowisko dyrektorskie treść swoich pytań na spotkaniu konkursowym. Informacje te miał zainteresowanym przekazywać Jan Bury.

Wszystkim trzem oskarżonym postawiono zarzut działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego, za co grozi kara więzienia do 3 lat.

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Łódź, jako miasto turystyczne, jest:






Oddanych głosów: 146