zamknij

Kultura i rozrywka

Widz śpiewa, widz tańczy – „Madagaskar – musicalowa przygoda” w Teatrze Muzycznym w Łodzi [RECENZJA]

2018-10-14, Autor: Joanna Królikowska

Teatr Muzyczny w Łodzi otworzył sezon premierą spektaklu Madagaskar – musicalowa przygoda w reżyserii Jakuba Szydłowskiego. Oparte na znanym filmie animowanym przedstawienie jest nie lada gratką dla wszystkich małych i dużych wielbicieli lwa Alexa, zebry Marty’ego, hipopotamicy Glorii i żyrafy Melmana.

Madagaskar to przygodowy spektakl o zwierzętach z nowojorskiego zoo, które niespodziewanie trafiają na zamieszkaną przez lemury wyspę. A wszystko to dzięki (a może przez) Marte’go, który zapragnął życia na wolności. Czy jednak dla rozleniwionych zwierząt w zoo powrót do natury jest w ogóle możliwy? Okazuje się, że to wcale nie takie proste. Przyjaźniący się na co dzień bohaterowie będą musieli się bowiem zmierzyć ze… swoimi zwierzęcymi instynktami. Dylemat – mieć przyjaciela czy zjeść przyjaciela – to wyzwanie, przed którym stanie mięsożerny lew Alex i jego kompania. Na szczęście pomysłowe zwierzaki są w stanie znaleźć wyjście z trudnej sytuacji.

Reklama

Ale to chyba wcale nie fabuła jest atutem spektaklu – tę bowiem wielu widzów zna już z filmu animowanego. Wrażenie robi przede wszystkim wizualna oprawa przedstawienia. To oczywiście piękne, kolorowe dekoracje – obrazujące najpierw zoo i miasto, a następnie ocean i wyspę. A wszystkie one dopełniane są umiejętnie przez projekcje. Udały się szybkie, sprawne zmiany dekoracji, kolejne miejsca akcji pojawiają się płynnie bez zbędnych przerw. Duże wrażenie robi kołyszący się na scenie statek, którym płyną bohaterowie. Atutem tego spektaklu są też kostiumy. Odtworzone zostały charakterystyczne elementy wyglądu filmowych bohaterów: bujna grzywa i mięśnie lwa, krągłe kształty hipopotamicy, patykowate kończyny żyrafy (z wykorzystaniem szczudeł)… Stroje dopełnione zostały wyrazistym makijażem, nie ukrywającym na szczęście mimiki aktorów. W tworzeniu wizualnej strony tego przedstawienia niebagatelną rolę gra także światło. Zabawa kolorami, wydobywanie i podkreślanie elementów scenografii, tworzenie nastroju – to wszystko udało się zrealizować.

Oglądając Madagaskar, można było zaobserwować ciężką pracę aktorów nad zrekonstruowaniem charakterystycznych ruchów i mimiki filmowych bohaterów. Podobnie rzecz miała się z głosami, wielu aktorom udało się odtworzyć znane z dubbingu brzmienie. Bardzo dobrze wypadł Marcin Jajkiewicz w roli Alexa. Miał bardzo wyrazistą mimikę i gesty, a ponadto świetnie radził sobie wokalnie. Dobrze spisał się także Paweł Kubat w roli Króla Juliana – zyskujący przychylność publiczności nie tylko odtworzeniem specyficznego głosu bohatera.

Choć spektakl ogląda się z przyjemnością, to zastrzeżenia może budzić warstwa wokalna. Solowe występy wypadają dobrze, ale problemy pojawiają się przy scenach zbiorowych. To właśnie podczas nich – być może ze względu na jednoczesne wykonywanie choreografii – słowa piosenek zaczynają się zlewać i nie zawsze można było zrozumieć ich treść.

Wydaje się jednak, że małym widzom nie przeszkadzały żadne mankamenty. Żywo reagowali na spektakl, śmiali się, klaskali a nawet śpiewali i tańczyli. I to nie tylko podczas musicalu. Po spektaklu w foyer można było zaobserwować roztańczone dzieci, którym chyba nie śpieszyło się do domu. Przed teatrem kilkoro młodych widzów podśpiewywało piosenkę „Wyginam śmiało ciało”. To chyba dla Teatru Muzycznego najlepsza recenzja.

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Łódź, jako miasto turystyczne, jest:






Oddanych głosów: 42